Przerobił_ś już wszystko. Od oczyszczania przestrzeni, przez ochronne wizualizacje, aż po stawianie granic i „zamykanie pola”. A mimo to ciągle coś wpływa na Twoją energię. Masz wrażenie, że wystarczy jeden kontakt z nieodpowiednią osobą i znowu czujesz się jak po energetycznym trzęsieniu ziemi. Pojawia się irytacja, poczucie braku sprawczości i powracające pytanie: „Jak to możliwe, że to nadal się dzieje, kiedy robię tak wiele?”.
Masz już dość wydawania czasu, energii i pieniędzy na rzeczy, które działają tylko przez chwilę, albo wcale.
Kadzidła, kursy, nowe techniki, kolejne „szybkie sposoby” na oczyszczanie… Znasz to. Przez moment czujesz ulgę, a potem znowu wszystko wraca. I coraz trudniej Ci zaufać, że coś naprawdę zadziała. Że możesz po prostu poczuć się dobrze w swojej energii. Stabilnie i w dodatku bez wielkiego wysiłku.
